RSS
wtorek, 27 kwietnia 2010

Postanowilismy, że Marlena samopas po dworze chodzic nie będzie. Ale niestety mieszkanie na parterze sprawia, że swiat za oknem jest nadzwyczaj realny i widziany przez co kotek spiewa pod oknem serenday i lamenty, że jednak chce wyjść to zafundowalismy mu drugą smycz (bo jedna już była) dzięki czemu kotek nie dośc, że chodzic może koło tarasu to i do trawy sięga.

Pełnia szczescia osiągnięta. Kota mielismy z głowy na dobre cztery godziny :P

trawa

trawa1

trawa2

trawa3

wtorek, 06 kwietnia 2010

Marlena ostatnio coraz bardziej interesuje się światem zewnętrznym. Codzień słuchamy serendad do drzwi balkonowych i podwórka ktore zza nich widać..

Zaś gdy tylko wychodzimy na ów balkono-taras marlena szuka sposobu na to by wyjść na nami..

out

out1

 

I coraz częściej się jej udaje...

 

out2