RSS
czwartek, 11 marca 2010

Marlene ciągnie na świat. Zawsze jak otwieramy balkon stoi pod drzwami taki mały czarny wyrzut sumienia i tymi swoimi oczkami błaaaagaaaa żeby ja wypuscic bo tam na zewnątrz gdzie jej nie ma; MUSI być ciekawiej niż tu gdzie jest ;)

Zwiedziła balkon/taras (mieszkamy na parterze więc balkon jest zasadniczo tarasem), i po balustradzie doszła do parapetu okna.

balokn

"Hmmm.. tamta strona wydaje się jakoś bardziej.. interesująca..."

balokn3

"Nieee.. ja tylko patrzę przecież.."


balkon3

"oooo.. a co tam sie ruszaaaaaa??"


balokn4

"muszę to sprawdzić!"

;)

poniedziałek, 08 marca 2010

Wczoraj przypadkiem trafilismy na wystawę kotów rasowych w Hali Stulecia. Oczywiście nie obyło sie bez zdjęć :)

wystawa

Najbardziej rozbawiła mnie łapa tego rudego na tym burym ;) Zupełnie jak moja na przyszłymężu gdy śpimy ;)


wystawa1

Domek jak iglo :) Wyglądał niezwykle malowniczo ;)


wystawa2

A ten jak tylko podeszliśmy zacząl na nas łypać z tej swojej wielkiej skarpety ;)


wystawa3

Ten z kolei oczarował nas niezwykle błękitnymi oczkami :)


wystawa4

A to zdjęcie z cyklu "znajdz kota" ;)


wystawa5

A to "mieć wszystko pod lapą" ;)


wystawa6

A to nasz zdecydwany faworyt. Kot begalski, najpięknieszy kot jakiego widziałam :)

Wystającymi łapami..

okno

A znajdziesz kota..

okno1

Okno ostatnio jest ulubionym miejscem do siesty. Z góry słońce, a od spodu grzejnik. Czegóż więcej do szczęscia potrzeba..?

czwartek, 04 marca 2010

Siedząc na kanapie z komputerem na nogach słyszałam miauczenie kota. Ale, że kot jak to kot miauczy często a ostatnio nawet bardzo to nie zmieniałam swojej wygodnej pozycji. Miauczenie nie ustawalo, jak zreszta juz bywało gdy Marlena produkowała monologi i przemowy np. do futryn a te pozostawały tak samo drewnianie obojetne i nie odpowiadające. Jednak w ktorymś momencie miauki zasugerowały mi w swej jęczącej i zawodzocej nucie, że chyba coś jest więcej na rzeczy niż nie odpowiadające drzwi czy skrzynia... Wyszłam do korytarza.. i zrozumiałam:

wieszak

Wlazła na wieszak..

wieszak1

Ale nie wiedziała jak zejść..

wieszak2

poniedziałek, 01 marca 2010

Marlena jako kot czarny jest mistrzem kamuflażu.. nie tylko w nocy kiedy tylko charakterystycznie "mhrru?" uświadamia mnie, że prawie nadepnełam na dywan ktorym się okazuje być nasza kotka ale też w dzień wtapaiąc się w kanapę/ za kanapę/ za zasłonę/ krzeło z krową pod stolem..

Jedynym miejscem gdzie nie da się jej nie zobaczyć jest nasz frędzlowy, wełniany dywan ;)

dywan

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8